Często słyszę, że nie warto zawracać sobie głowy promocjami bankowymi za marne 100 zł. Podobno dla takich pieniędzy nie warto nic robić. Czy to znaczy, że te osoby zarabiają więcej niż 100 zł na godzinę (zakładając, że tyle zajmie „obsługa” jednej promocji, choć z doświadczenia wiem, że znacznie mniej)? Nie! Co prawda znam jedną osobę, która w swojej „regularnej” pracy zarabia więcej, jednak ona wcale nie zamyka się na tego typu zarobki, a jedynie szuka odpowiednich ofert.

Czy 400 zł to już dużo czy nadal za mało?

100zł czasem może urosnąć do dużo większych kwot. Np. w promocji Millenium, o której pisałam pod koniec zeszłego roku można było zgarnąć 100 zł za otwarcie konta oraz dodatkowo 50 zł za każde skuteczne polecenie. Założyłam konto, mąż założył kolejne z mojego polecenia i już mieliśmy 250 zł. Później jeszcze 3 osoby założyły konta z polecenia (dziękuję!) i saldo po wypłacie premii wzrosło o 400 zł. Niewielkim wysiłkiem.

800zł do empik.com

Tuż przed świętami dowiedziałam się o promocji kart kredytowych Millenium, w której za założenie tegoż plastiku bank rozdawał bony o wartości 200zł do sklepu empik.com. Nie trzeba było nawet płacić tą kartą. Na dodatek dotyczyło to wszystkich dostępnych w tym banku kart MasterCard (łącznie pięciu, jednak zawnioskowaliśmy „tylko” o cztery). W ciągu kilku dni przyszły smsy z 4 voucherami o wartości 200 zł. Mogłam zaszaleć. Zwykle odwiedzając empik wychodziłam zawiedziona, że nie mogę kupić tak wielu wspaniałych książek. Tym razem w moim empikowym budżecie znalazło się miejsce nawet na nowy telefon.

W jaki sposób wycisnęłam od jednego banku 1332,75 zł?

Zwrot 3 x 760 zł!

Na koniec gwóźdź programu i powód, dla którego warto rezygnować z niepotrzebnych kart czy kont bankowych. Wypowiedzieliśmy umowy na karty kredytowe. Jak zwykle, w takich przypadkach, do męża zadzwoniła Pani próbująca przekonać go, aby jednak nie zamykał kart. Tym razem (nie jak zwykle) udało jej się go przekonać. Jak? Bardzo prosto. Zaproponowała 3% zwrotu za zakupy dokonane kartą kredytową i brak opłat. Zwrot w maksymalnej wysokości 760 zł na każdą z posiadanych kart. Czyli w sumie możemy zgarnąć 3 x 760 zł! Co prawda oferta ważna jest tylko przez 3 miesiące, więc nie uda nam się zgarnąć całości, ale za pierwszy miesiąc wpadło już 132,75 zł.

To jeszcze nie koniec, chyba.

W sumie od Millenium otrzymaliśmy do tej pory 1332,75zł. Przed nami jeszcze dwa miesiące nabijania transakcji kartami kredytowymi, aby wycisnąć jak najwięcej. A potem kolejny raz zrezygnujemy z kart i, kto wie, może Millenium jeszcze nas zaskoczy?

Mało czasu ale dużo pieniędzy.

Czas. Czas ma zawsze kluczowe znaczenie. Bo przecież tyle czasu zajmuje „zabawa” w promocje bankowe. Dla ścisłości – wypełnienie wszystkich warunków promocji zajęło mi i mężowi łącznie ok. 1 godziny.
Życzę Ci (i sobie 😉 ) wielu takich promocji. Bo przecież Ty nie przepuszczasz takich okazji, prawda?

AKTUALIZACJA

W kolejnych dwóch miesiącach wykręciliśmy kolejno 172,64 zł oraz 143,65 zł. Zatem w sumie zarobiliśmy na Banku Millenium 1649,04 zł. Niestety, przy zamykaniu kart nie otrzymaliśmy już kolejnej propozycji. 😉

Komentarze
Polecam Ci również...
Share This