Opowiem Ci jak to się zaczęło.

Był rok 2012. Logowałam się do mBanku i zobaczyłam reklamę. Zwykły baner. Tylko oferta była niezwykła. Czytnik Kindle za darmo! Od dawna chciałam go mieć. A bank chciał mi go dać za 0 zł. Nie za milion monet. Musiałam tylko założyć kartę kredytową. Bardzo prosty warunek, prawda? Dla mnie wtedy wcale nie był prosty. Nie miałam pojęcia jak działa karta kredytowa. Słyszałam, że można płacić pieniędzmi banku za darmo. Ale dług i ja? To jakoś do siebie nie pasowało. A jednak czytnik nęcił…

Postanowiłam dowiedzieć się

jak działa karta kredytowa?

Nic nie tracę. Najwyżej zdobędę trochę niepotrzebnej wiedzy. Przeczytałam co na ten temat pisze bank. Okazało się, że nie wiele i do tego jakoś zawile. Szczęśliwie internetom temat nie był obcy. Czytałam, czytałam i czytałam. Aż zrozumiałam i zdecydowałam się przetestować jej działanie.

I tak sobie myślę, że Ty możesz mieć ten sam problem. Dlatego opowiem Ci wszystko co wiem o kartach kredytowych. Żebyś Ty też wiedział i mógł podjąć świadomą decyzję czy to dla Ciebie.

Jeśli po przeczytaniu tego wpisu nadal będziesz miał wątpliwości (marny ze mnie nauczyciel, ale staram się) – zostaw komentarz lub napisz do mnie – chętnie Ci wszystko dokładnie wytłumaczę.

Z czym to się je?

Zdecydowałam się, że chcę mieć ten czytnik i już. Musiałam złożyć wniosek. Już na tym etapie było kilka rzeczy, nad którymi musiałam się solidnie zastanowić.

1. Jak długi jest okres bezodsetkowy?

2. W którym dniu miesiąca chcę, aby był generowany wyciąg z karty?

3. Jak dużego limitu potrzebuję?

Odpowiedź na te trzy pytania była kluczowa, abym mogła swobodnie korzystać z karty.

Jak działa karta kredytowa?

Najpierw sprawdziłam jak długi jest okres bezodsetkowy (tzw. grace period), ponieważ każda karta może mieć inny. Bez problemu znalazłam na stronie banku informację, że okres wynosi 54 dni. To znaczy, że przez 54 dni mogę korzystać z pieniędzy banku nie płacąc odsetek.

Czym jest okres bezodsetkowy?

W tym kryje się cała trudność. W teorii – jest to maksymalny okres, w ciągu którego nie zapłacę odsetek od pożyczonych pieniędzy. A jak to wygląda w praktyce?

  • Etap 1. Cykl rozliczeniowy

To 30 dni, w ciągu których płaciłam kartą. W tym czasie robiłam normalne zakupy. Po zakończeniu cyklu (który u mnie trwał od 1-ego do 30-ego dnia miesiąca) otrzymałam mailem zestawienie wszystkich transakcji, podsumowanie zadłużenia i termin spłaty. Na wyciągu napisano również jaką minimalną kwotę muszę spłacić (było to 5% całego zadłużenia), ale nie zwróciłam na nią większej uwagi. Wiedziałam, że muszę spłacić całe zadłużenie jeśli nie chcę płacić odsetek.

  • Etap 2. Czas na spłatę zadłużenia

Później już tylko musiałam oddać bankowi pożyczone pieniądze. Ten okres, w moim przypadku, trwał 24 dni. Zatem miałam nieco ponad 3 tygodnie, żeby spłacić dług.

Okres Bezodsetkowy - Jak działa karta kredytowa?

Warto żebym w tym miejscu wspomniała Ci o jeszcze jednej istotnej sprawie.
Posłużę się przykładem:
Jeśli zrobiłam zakupy 1-ego marca to miałam aż 54 dni, aby za nie zapłacić (do 24 kwietnia).
Jeśli na zakupy wybrałam się 29 marca to miałam już tylko 25 dni na spłatę zadłużenia (1 dzień do końca okresu rozliczeniowego + 24 dni na spłatę).
Więc nie jest tak (jak ja sama myślałam na początku), że niezależnie kiedy zapłacę kartą to będę miała 54 dni na spłatę.

Jak wybrać datę generowania wyciągu?

W moim przypadku idealny okazał się 30 dzień miesiąca. Miałam wtedy kolejne 24 dni, aby spłacić zadłużenie. Wypłatę otrzymywałam między 10-tym a 15-tym. Pozostawało jeszcze kilka dni, aby spłacić kartę. Dzięki temu nigdy nie martwiłam się, że zabraknie mi pieniędzy na spłatę długu.

Ty też możesz łatwo policzyć kiedy powinien być generowany Twój wyciąg.

Przykład: Wypłatę otrzymujesz do 20-ego każdego miesiąca, a Twój okres bezodsetkowy wynosi 54 dni. Załóżmy dodatkowe 5 dni zapasu, żebyś nie musiał się denerwować czy zdążysz ze spłatą. Zatem chcesz spłacać zadłużenie do 25-ego. Od tej daty wystarczy odjąć 24 dni. W tym przykładzie idealnym dniem generowania wyciągu byłby pierwszy dzień miesiąca.

Jaki limit kredytowy będzie wystarczający?

Wiedziałam już jak długi jest okres bezodsetkowy. Wybrałam dzień generowania wyciągu. Pozostała jeszcze kwestia wysokości kredytu. W tym punkcie popełniłam błąd.

Ciążyła mi sama myśl o długu, dlatego zdecydowałam się na niski limit – 2000 zł. Już w drugim miesiącu użytkowania zorientowałam się, że to stanowczo za mało.

Gdy za naprawę samochodu otrzymałam rachunek w wysokości 2300 zł to karta okazała się bezużyteczna (choć teraz wiem, że można poprosić o rozbicie płatności i zapłacić dwoma kartami).

Drugi problem pojawił się kiedy w połowie drugiego miesiąca limit był na wyczerpaniu, a pozostały jeszcze niemal 2 tygodnie do terminu spłaty. Wtedy dowiedziałam się co to jest niewykorzystany limit.

Znów posłużę się przykładem, żeby zobrazować jak to działa.

data kwota transakcji niewykorzystany limit
01.03 – 200 zł (zakupy) 1800 zł
09.03 – 100 zł (zakupy) 1700 zł
15.03 – 1000 zł (zakupy) 700 zł
24.03 – 200 zł (zakupy) 500 zł

30.03

 

przyszedł wyciąg z kwotą do spłaty 1500 zł, w terminie do 24.04 500 zł
03.04 – 100 zł (zakupy) 400 zł
10.04 – 300 zł (zakupy) 100 zł
23.03 + 1500 zł (spłata zadłużenia za marzec)   1600 zł

27.03

 

– 300 zł (zakupy) 1300 zł

Całkowity limit kredytowy mojej karty wynosił 2000 zł.
Otrzymałam wyciąg za marzec, który informował mnie, iż wydałam 1500 zł i muszę spłacić kartę do 24.04.
Niewykorzystany limit kredytowy wynosił wtedy 500 zł.
Zatem póki nie spłaciłam zadłużenia za marzec mogłam wydać już tylko 500 zł.

Rozumiesz już dlaczego niski limit wcale nie jest dobry? Przy kolejnych kartach wnioskowałam już o dwukrotnie wyższe kwoty, abym mogła swobodnie korzystać z karty.

W jaki sposób mogę spłacić zadłużenie?

Spłata zadłużenia okazała się bardzo prosta. Miałam konto w mBanku, więc mogłam jednym kliknięciem spłacić całe zadłużenie (lub ustalić aby spłacało się automatycznie). Jednak nie  trzeba posiadać konta osobistego w tym samym banku, w którym zakładasz kartę. Karta kredytowa ma przypisany swój własny numer rachunku. Wystarczy, że przelejesz potrzebną kwotę i sprawa załatwiona.

Dlaczego bank prosi o dokumenty?

Miałam już wszystkie informacje potrzebne do złożenia wniosku. Wypełniłam rubryki i wysłałam formularz. Pozostało mi już tylko czekać na kartę. Przynajmniej tak myślałam, póki nie zadzwonił mój telefon. Okazało się, że to jednak nie wszystko. Teraz muszę jeszcze przedstawić dokumenty potwierdzające wysokość moich zarobków. Dopiero, gdy weryfikacja przebiegnie pomyślnie, otrzymam kartę. Skoro bank pożycza mi pieniądze, to najpierw sprawdza czy jestem w stanie spłacić zadłużenie.

Ostatecznie bank stwierdził, że jestem wiarygodna i kilka dni później zaczęłam korzystać z karty.

Po miesiącu zadzwonił domofon. “Mam przesyłkę dla Pani Anety” poinformował mnie kurier. Odebrałam paczkę i pospiesznie otwarłam karton. I oto on. Mój własny, prywatny, osobisty czytnik Kindle! Założyłam kartę kredytową, nauczyłam się z niej korzystać, a bank, zgodnie z umową, przysłał mi wymarzony gadżet. Warto było.

To jeszcze nie wszystko (ale najważniejsze już wiesz)

Tak wyglądała moja pierwsza przygoda z kartami kredytowi i promocjami bankowymi. Od tamtej pory korzystam z kart regularnie.Między innymi pozwalają mi na udział w wielu promocjach z gadżetami (np. telefonami) lub wysokimi premiami. O pozostałych zaletach i wadach kart kredytowych napiszę w oddzielnym wpisie z serii Czytaj, Ucz się, Pytaj.

Uważaj na transakcje bezgotówkowe

Na koniec pułapka. W przypadku transakcji gotówkowych (np. wypłaty z bankomatu) bank nalicza kilka procent prowizji za wypłatę i dodatkowo „wyłącza” okres bezodsetkowy. To znaczy, że już od dnia wypłaty zacznie naliczać odsetki. Nigdy nie przyszło mi do głowy testowanie tej opcji i Tobie też odradzam.

Zapamiętaj!

Te dwie rady sprawią, że nie zapłacisz za kartę kredytową:

1. Zawsze spłacaj całe zadłużenie z wyciągu, nie przekraczając terminu ostatecznej spłaty.

2. Płać wyłącznie bezgotówkowo. Nie próbuj wypłacać pieniędzy w bankomacie!

Pytaj

Temat kart kredytowych jest tak obszerny, że część zagadnień wyjaśnię w oddzielnych wpisach. Tym bardziej zachęcam Cię do zadawania pytań. Ja rozwieję Twoje wątpliwości, a Ty pomożesz mi zorientować się jakie tematy muszę jeszcze poruszyć.

Komentarze
Polecam Ci również...
Share This